Bardo

Długotrwała podróż jest jak wywołanie trzęsienia ziemi w ogrodzie pełnym kwiatów. Wytrąca Cię z równowagi i zmusza do myślenia inaczej. 

Zatrzymany gdzieś pomiędzy przeszłością, a przyszłością, Twój umysł wędruje tam i z powrotem. Jesteś w stanie przejściowym – nie zupełnie tutaj, lecz nadal nie tam. Jakby pomiędzy śmiercią, a kolejnym narodzeniem snujesz się wokół, bywasz to tu to tam, poszukujesz. Dokąd właściwie zmierzam? Gdzie to jest? Dlaczego jestem tu gdzie jestem? Po co chcę tam jechać? Czego szukam? Jesteś bezdomny. Jak uchodźca.

Długotrwała podróż każe Ci czekać. Nie zawsze dostajesz to czego chcesz, a często dostajesz to czego nie chcesz. I jesteś za to wdzięczny, bo wiesz, że bez wyzwań nie ma rozwoju. W ten sposób się uczysz. Uczysz się jak zmienić wyzwanie w możliwość.

Przetrwasz, bo praktykujesz elastyczność umysłu. Jesteś naukowcem – badasz i testujesz każdy dzień; jesteś obcym – odkrywającym nieznany ląd. Uczysz się otwierać swój umysł – na nieznane, niecodzienne, nieprzygotowane i niepewne. Stajesz się kreatywny. Klimat jest zaskakujący, jedzenie dziwne, a zwyczaje tajemnicze. Czasami dostajesz skrzydeł, innym razem upadasz na twarz. Lecz nie rozpaczasz – to Matka Ziemia chce Cię przytulić, więc wstajesz i znowu podrywasz się do lotu.

Długotrwała podroż uczy Cię pokory. Nie wiesz gdzie jesteś. Nie wiesz co robić. Nie wiesz którą drogę wybrać. Nie wiesz komu ufać. Ale znajdujesz rozwiązanie. Odpuszczasz. Uwalniasz swój strach i zniechęcenie, gniew i przywiązanie. Nie chodzi o to co myślą o Tobie inni – pozwalasz odpuścić samemu sobie.

Długotrwała podróż jest niewygodna. Nieustannie pozostajesz poza swoją bezpieczną strefą komfortu. Zostajesz sam na sam ze swoim umysłem i spotykasz się z samym sobą. Jeden na jeden. Tym razem nie ma dokąd uciec. Zrelaksowany na powierzchni, jesteś tak zajęty w środku. Nurkujesz głębiej, odsłaniasz kolejny poziom i nagle stajesz oko w oko ze swoimi demonami. Jesteś sam, nikt nie zrobi tego za Ciebie. Nikt Ci nie towarzyszy – to jest droga, którą musisz pokonać o własnych siłach. Czujesz jakby ktoś siedział Ci na ramieniu i chichotał do ucha: co teraz zrobisz? Znowu uciekniesz czy tym razem zaprzyjaźnisz się z tym? Jesteś gotowy odkryć swoje wnętrze? Jesteś gotowy zaakceptować…siebie?

Kiedy spotykasz swoją prawdziwą naturę – jesteś nagi. Poirytowany i zażenowany. Jesteś zły. To takie niewygodne…Zrzucasz wszystkie maski i spoglądasz w lustro. Widzisz swoją naturę w stanie surowym i cóż, nie zawsze jest to przyjemny widok. Lecz zostajesz z tym i to Cię budzi z iluzorycznego snu. Rezygnujesz z luksusu, przyjemności, przytulności i łatwości. Lecz to przestaje być przeszkodą, bo w tej niewygodzie odnajdujesz nową energię. Nastawienie na poszukiwanie komfortu zabija ducha! I nagle już nie chcesz pozbyć się tych odczuć. Czujesz, że jesteś w domu. To jest to, znalazłeś to. Jesteś we wnętrzu siebie, jesteś w kontakcie ze sobą. Odpowiedzi na swoje pytania możesz znaleźć wszędzie, lecz jeśli nie zadajesz pytań – z pewnością nie ma odpowiedzi.

13 sposobów jak nadać Twojej podróży znaczenie:

  1. JEDŹ TAM GDZIE NIGDY NIE BYŁEŚ

    Nigdy nie przestawaj odkrywać. Bądź jak naukowiec – ciekawy i odważny. Gdzie jest ciekawość tam i naturalne zainteresowanie. A cenna uważność podąża wraz za tym.

  2. PODRÓŻUJ DO MIEJSC KTÓRE CIĘ PRZERAŻAJĄ

    Odciąż swoje nastawienie, osądy, uprzedzenia, a sztywne założenia i strach zastąp otwartością i odwagą. Pozwól, by to co spotkasz na miejscu pomogło Ci kultywować łagodność i życzliwość.

  3. WYJEDŹ SAM

    Ponieważ to najlepszy sposób, aby spotkać się z samym sobą i otworzyć na nowych ludzi. Gdy jesteś w pojedynkę, łatwiej jest nawiązać dialog z obcymi (którzy za chwilę stają się Twoimi przyjaciółmi), otrzymać pomoc (kto nie podwiózłby samotnej dziewczyny z bagażami), być spontanicznym i elastycznym (możesz zmienić swoje plany w ostatniej chwili i nikt się nie obrazi…albo wcale nie mieć planów). Przede wszystkim jednak to jest Twój czas, aby popracować nad sobą, w milczeniu i samotności, naprawdę 1:1. Tylko Ty i Twoje myśli, uczucia, emocje, nadzieje, lęki, przyzwyczajenia, nastroje, założenia i oczekiwania. Tylko Ty i wewnętrzne wyzwanie. Bez tych wszystkich rozpraszaczy, w które tak łatwo zwiać. To jest prawdziwy wgląd. Uczysz się jak dbać o siebie i jak polubić siebie, a robisz to po to, by być w stanie zadbać o innych. Jeśli chcesz żyć dla innych, najpierw musisz nauczyć się być życzliwym dla siebie. W jaki sposób chcesz uszczęśliwiać innych, jeśli nie jesteś szczęśliwy sam ze sobą???

  4. POKORA TO TWÓJ NAJLEPSZY PRZYJACIEL

    Pozwól sobie być dziełem w akcie tworzenia, zamiast być ofiarą swojej listy rzeczy do zrobienia. Przestaw się z trybu „działania” na tryb „bycia”, zachowaj wszelkie opcje otwarte. Wyjdź poza swój punkt widzenia i uwolnij się z ograniczającej zamkniętości. Co tak naprawdę usiłujesz chronić? Ucz się i rośnij.

  5. SPOTYKAJ LUDZI

    Otwórz swoje serce na obcych, nie oceniaj ich. Będziesz zaskoczony jak bezgranicznie uprzejmi ludzie będą dla Ciebie. Nie masz nic do stracenia.

  6. ZRÓB TO POWOLI

    Idź po jakość nie ilość. Zobacz mniej, lecz odkryj więcej. Zostań w miejscu na trochę, eksploruj je. Sięgnij głębiej do korzeni lokalnej kultury. Nie zaliczaj miejsc z listy „top 10”, nie bądź tak bardzo zadaniowy, za to nakręcaj się doświadczaniem samym w sobie.

  7. JEDZ NA ULICY

    Ponieważ jest to najsmaczniejszy sposób, aby poznać kraj. Zapoznaj się z tym co jesz, baw się tym. Zatrzymaj się na chwilę i poobserwuj to, powąchaj, dotknij. Z czego to jest zrobione? Skąd pochodzi? Kto to przygotował? Gdzie to wyrosło?Jaki ma kształt, kolor, strukturę? Czy wytwarza jakiś dźwięk? Jest miękkie czy twarde? Zaangażuj wszystkie zwoje zmysły podczas jedzenia, bądź obecny na każdym etapie tego pysznego procesu. Pozostań chwilę ze swoim posiłkiem, poczuj wdzięczność. Obserwuj go, jakby był obiektem naukowych badań.

  8. ZREZYGNUJ Z „LISTY DO ZALICZENIA”

    Zawsze coś na niej zostanie. Zawsze będzie kolejne miejsce do odwiedzenia, kolejna rzecz warta zrobienia. Jeśli Twoja lista będzie nie kończącą się historią – nigdy nie zaznasz satysfakcji z tego co już widziałeś, gdzie byłeś, co zrobiłeś. Doceń to, to naprawdę dużo! Ciesz się z tego i praktykuj poczcie spełnienia.

  9. BĄDŹ KREATYWNY

    W organizowaniu pieniędzy. Gdy długo podróżujesz, jest jedno pytanie, które zadajesz codziennie: za ile? 😉 Jeśli nie masz dużo pieniędzy, stajesz się kreatywny jak je zdobyć. Myśl „out of the box” i wykorzystaj zasoby, które masz, rozwiń swój potencjał. To naprawdę tam jest! Rozmawiaj z lokalnymi ludźmi i zbieraj inspiracje od tych pracujących zdalnie. Bądź wolontariuszem. Mieszkaj z lokalnymi rodzinami. Dziel pokój z podróżnikami spotkanymi po drodze. Sprzedaj to co masz zanim wyjedziesz i zainwestuj swoje oszczędności. Planuj budżet. Jeśli naprawdę chcesz jechać – pieniądze to nie problem. Wąskomyśleniowość – to jest problem. Lecz jeśli ta droga nie otwiera się dla Ciebie – to znaczy, że to nie Twoje drzwi.

  10. PISZ

    Pisanie pamiętnika pozwala Ci pamiętać. Gdy pamiętasz – wtedy rozumiesz. A gdy rozumiesz – wtedy wiesz. Prowadzenie dziennika jest praktyką dbania o siebie. Pomaga Ci rozwinąć pewność siebie, skontaktować się z Twoją wewnętrzną mądrością, podnieść nastrój i poprawić ogólne samopoczucie. Pisanie rozwija samoświadomość i uważność. Wspiera proces zapamiętywania i jest refleksją nad kondycją Twojego człowieczeństwa. Jest docenieniem i uzdrowieniem Twojej przeszłości, nawiązaniem kontaktu z teraźniejszością i stworzeniem wizji przyszłości. Pisanie jest sposobem wyrażenia tego, co dla Ciebie ważne i znalezienia odpowiedzi na Twoje „dlaczego”. Jest jak nurkowanie w Twoją życiową historię, aby przypomnieć Ci kim jesteś i dokąd zmierzasz. Gdy piszesz pamiętnik, kierujesz uwagę do swojego wnętrza – rozpoznając i nazywając pojawiające się emocje jesteś w stanie łatwiej uporać się z nimi. Nie wiesz o czym pisać? Po prostu pozwól, aby strumień Twojej świadomości popłynął na papier. Pisanie to najtańsza forma terapii.

  11. OPUŚĆ STREFĘ KOMFORTU

    Nastawienie na poszukiwanie komfortu zabija ducha! (powiedziałam to dwa razy?!?). Czyż nie jest zaskakujące, że ludzie wolą pozostać w swojej strefie komfortu i narzekać, raczej niż podjąć wysiłek aby kształtować własną drogę i podnieść jakość życia…Nic się zmienia, jeśli nic się nie zmienia…

  12. KULTYWUJ POCZUCIE WDZIĘCZNOŚCI

    Doceniaj. Wdzięczność to antidotum na poczucie osamotnienia, ponieważ wszystko w ogól Ciebie jest ze sobą powiązane. Bądź życzliwy dla innych, a otrzymasz od nich tę samą życzliwość.

  13. ODPUŚĆ. SOBIE I INNYM

    Tak na prawdę nie masz kontroli nad niczym co dookoła Ciebie, więc po co się zamartwiać? Jeśli chcesz i możesz coś zmienić – zrób to, jeżeli nie jesteś w stanie – po co się zamartwiać? Każda decyzja, którą podejmujesz na swojej drodze, każdy kierunek który wybierasz, każde miejsce w które jedziesz – to jest właściwy wybór. Nawet jeśli wówczas wydaje się inaczej – jest OK tak jak jest. Zaufaj sobie, zaakceptuj i odpuść. Nie marnuj swojego cennego czasu na mielenie myśli w głowie. Na nadmierne planowanie. Przestaw się na doświadczanie i pozwól się zaskoczyć tym, co czeka tam na Ciebie.

Spraw, by Twoje życie było długotrwałą podróżą. Wtedy będziesz żyć naprawdę. Uczyń swą podróż doniosłą przygodą. I pamiętaj: podróż to stan umysłu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *