Trash Hero

Koh Mak to piękna i spokojna wyspa z krystalicznie czystą i szafirowo – błękitną wodą. Niemniej jednak, położona w zatoce Tajlandzkiej, narażona jest na zanieczyszczenia płynące tu z Oceanu Spokojnego.

Morze co rano wypluwa na brzeg śmieci z wielkiej wody, które dopływają tu z Kambodży, Wietnamu, a nawet Malezji. Plaże przy resortach są codziennie sprzątane przez załogę, jednak pomiędzy zadbanymi oazami dla turystów – są miejsca, o które nikt się troszczy.

Dzięki inicjatywie organizacji non-profit Trash Hero Koh Mak, wyspa może pozostać piękna i czysta w całości.  Pośród eleganckich resortów, wygodnych hamaków i smacznych knajpek pochowali się ludzie, którzy tego dnia wybrali sprzątanie śmieci rano, zamiast kolejnego piwa na plaży. Jestem przepełniona radością, spotykając grono wolontariuszy, którzy widzą dalej niż tylko „swój” leżak i „moje” sprawy. Najbardziej zaś doceniam rodziców, którzy założyli swoim dzieciakom rękawice do sprzątania, dali po plastikowym worku i wspólnie bawili się z nimi w „safe the planet”. Słodko było patrzeć na nie, ile radochy mają ze znajdowania kolejnej plastikowej nakrętki czy pakowania do worka poskręcanych sznurów, z trudem wyciągniętych spod plażowego piachu. A przejażdżka traktorem wiozącym stertę śmieci do recyclingu na koniec pracy – była dla nich fanem co najmniej porównywalnym z rundą na rollercoasterze w wesołym miasteczku;)

Odczuwam także głęboką satysfakcję z tego, że mogłam coś oddać tej uroczej wyspie i zachwycającej naturze, które tak pięknie gościły mnie w ostatnim czasie. Wyjeżdżam z wyspy z refleksją, że mimo iż nadal jestem dalece nie-perfekcyjna w tym swoim zatrzymywaniu się i delektowaniu się relaksem, ale za to głęboko wierzę w to, że aktywni w swej dobroci ludzie są wszędzie – nawet na ukrytym skrawku plaży gdzieś na końcu świata. I za to doświadczenie – dziś dziękuję.

 

#comeanddosomething
@trashhero.org

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *