Zmień perspektywę

Wszyscy jesteśmy podróżnikami, a podróż jest metaforą naszej osobistej transformacji.

 

Pragniemy zmiany, przekraczania granic, odkryć, inspiracji, wzruszeń i wrażeń. Pragniemy gdzieś…być. Zapatrzeć się w horyzont i zastygnąć w bieżącej chwili. Odpuścić to, co musimy pożegnać i zaprzyjaźnić się z przemijaniem. Szukamy wolności, tej niezależnej od miejsca, takiej wewnątrz nas. Pragniemy głębokiego kontaktu ze sobą, życia w harmonii i dopuszczania do głosu intuicji. Pragniemy…czuć.

A gdyby tak…spojrzeć na to, co tak dobrze znamy z innej perspektywy? Przyglądam się Karkonoszom, lecz tym razem inaczej, z dystansu. Dzięki temu, całe pasmo widzę jak na dłoni. Patrzę na grań, niedawno tędy szłam, teraz wydaje się być zaledwie odległą linią cienia na horyzoncie. Tu na wsi, z dala od codzienności, podobnie jak te góry obserwuję swoje emocje i myśli. Z perspektywy – jako zdarzenia mentalnie, nie fakty. A listopad? Może i ma te swoje krótkie dni, ale za to jakie bogate kolory i ciepłe światło! Jest w jesieni pewien wyjątkowy klimat, który trochę skłania nas do refleksji o przemijaniu, a trochę do wyhamowania tempa.

Doświadczenie prostoty wiejskiego życia nie tylko uczy jak sobie odpuścić, ale i dodaje czegoś w rodzaju akceptującego przekonania, że wszystko co kiedykolwiek posiadaliśmy – to zaledwie bieżąca chwila.

Gdy chodzisz po górach – idź. Wdech, wydech. Prawa krok, lewa krok. Patrzenie na góry uspokaja umysł, pomaga wrócić do siebie i rozwija umiejętność równowagi. Czasem gdzieś po drodze gubimy się, aby ostatecznie to wszystko odnaleźć.

Doświadczenie prostoty wiejskiego życia nie tylko uczy jak sobie odpuścić, ale i dodaje czegoś w rodzaju akceptującego przekonania, że wszystko co kiedykolwiek posiadaliśmy – to zaledwie bieżąca chwila.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *